Skutki wyboru szemranego wykonawcy już widać. Posypały się skargi na fotowoltaikę
Przewiń do artykułu
Menu

Nie tylko boom na fotowoltaikę, ale i na nieudolnych „fachowców”. Łącznie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów od początku 2020 roku do pierwszych miesięcy roku 2021 wpłynęło ponad 60 zgłoszeń. Skargi dotyczyły m.in. niedokładnych obliczeń mocy instalacji, skomplikowanych i niejasnych umów z wykonawcami i nachalnej sprzedaży. Oberwało się również zakładom energetycznym.

Plaga fałszywych zapewnień

Odpowiedni wybór wykonawcy instalacji to decyzja, od której zależy kolejnych kilkadziesiąt lat; jeśli wybierzemy dobrze, będą to lata spokojnego czerpania korzyści z własnej mikroinstalacji. Jeśli popełnimy błąd, to nie my, a cwani przedsiębiorcy będą czerpać na naszej ignorancji i niewiedzy. Aby uniknąć drugiego scenariusza, wystarczy spędzić trochę czasu na wyborze kompetentnego wykonawcy. Tymczasem rzeczywistość często wygląda inaczej i niski koszt instalacji stawiany jest ponad doświadczenie firmy. Efekt to niezadowolenie z założonej instalacji i nieopłacalność inwestycji, która z założenia miała posłużyć długie lata, a ostatecznie szwankuje już teraz.

Jest to po części wynik nachalnych praktyk sprzedażowych firm wykonawczych, których z dnia na dzień przybywa jak grzybów po deszczu, i które prześcigają się w zabieganiu o względy potencjalnych klientów. Praktyki tych firm bardzo często są dalekie od etycznych, zapewnienia o posiadanych kwalifikacjach nie zawsze są zgodne z prawdą, a składane obietnice najpewniej nigdy nie mają zostać dotrzymane.


Naiwność klientów zrobiła swoje

Celowe wprowadzanie w błąd to jedno. Bardziej rozczarowujące wydają się jednak nie same firmy, ale klienci, którzy dają się na te sztuczki nabrać i bez większego zastanowienia nawiązują współpracę z pierwszym z brzegu wykonawcą, bo w skrzynce pocztowej znalazła się ładna, kolorowa ulotka. Wniosek? Część winy za niskiej jakości instalację ponosimy my, klienci, poprzez liczne błędy, które popełniamy na etapie wyboru. O ile na początku współpraca wydaje się na przyzwoitym poziomie, to w krótkim czasie wychodzą na wierzch problemy z nieuczciwym doradztwem w zakresie doboru mocy instalacji, niejasności w sformułowaniu umowy i trudności w odstąpieniu od umów zawieranych na odległość.

Jedna ze spraw zgłoszonych do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczy właśnie przedsiębiorstwa, które odmówiło klientowi przyjęcia odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Tymczasem w świetle prawa czas na odstąpienie od umowy podpisanej u klienta w domu (czyli poza lokalem firmy) wynosi 14 dni od jej zawarcia, bez podawania przyczyny.


A problemy z odbiorcami energii?

Wśród skarg złożonych do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów znalazły się również takie skierowane w stronę odbiorców energii. Zarzuty dotyczyły rozwleczonego w czasie i nazbyt skomplikowanego procesu podłączenia instalacji do sieci, utrudnionego kontakt z odbiorcami energii, nieczytelności faktur czy niedomówień w kontekście okresów rozliczeniowych. Zdarzały się też przypadki nieuzasadnionego wydłużenia okresu aktywacji umowy, czyli właściciele instalacji nie mogli z nich skorzystać pomimo tego, że były już w pełni gotowe do działania.


Czy to oznacza, że nadużycia w fotowoltaice będą na porządku dziennym?

Branża fotowoltaiczna w Polsce, chociaż niesamowicie szybko się rozwija, wciąż dopiero raczkuje. A kiedy branża jest nowa, to roboty w zakresie regulacji prawnej jest sporo. To samo dotyczy fotowoltaiki, której znaczenie na mapie energetycznej kraju ze względu na postanowienia Zielonego Ładu, naciski w zakresie wymaganego % energii z OZE, ale również ze względu na opłacalność inwestycyjną przy rosnących cenach energii, będzie tylko wzrastać. Czy proporcjonalnie większa będzie też liczba naciągaczy? Trudno powiedzieć.


Reszta zależy od konsumentów

Firm, które naruszają moralny wymiar marketingu, codziennie przybywa w każdej branży i choć wszystkie zdecydowanie powinny zostać za swoje działania ukarane, to bardzo często z powodzeniem udaje im się naciągać klientów. Sęk w tym, że powinniśmy się na takie działania uodpornić i zdobyć jak najszerszą wiedzę o danej branży. O ile zagadnienia techniczne w zakresie fotowoltaiki to dość obszerny temat i osoby zainteresowane montażem mikroinstalacji na własnym dachu w żadnym razie nie muszą się w niego zagłębiać, to już do wyboru rzetelnego wykonawcy należałoby się odpowiednio przygotować. Jak? Wystarczy porównać kilka ofert, zbadać rynek, prześwietlić działalność poszczególnych firm i wysłuchać opinii ich klientów. Bądźmy świadomymi konsumentami!


 

Przeczytaj także: seria artykułów o wyborze wykonawcy

Jak wybrać wykonawcę? Część 1: Znaki ostrzegawcze

Jak wybrać wykonawcę? Część 2: 10 zasad dobrego wyboru

Jak wybrać wykonawcę? Część 3: konsekwencje złego wyboru